Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, której celem jest ratyfikacja przez Polskę porozumienia klimatycznego, jeszcze tego samego dnia, w którym na jej przyjęcie zgodził się parlament. Ministerstwo Środowiska zapewniło, że wynegocjowane przez polski rząd warunki porozumienia klimatycznego “chronią Polskę przed utratą konkurencyjności“. 

Wczoraj Sejm zagłosował za ratyfikacją przez prezydenta porozumienia klimatycznego. Opowiedziało się za tym aż 402 posłów, przeciwko było 36 – w tym przede wszystkim posłowie klubu Kukiz’15.

Po głosowaniu w Sejmie ustawę, w której Polska zgadza się na ratyfikowanie porozumienia paryskiego, podpisał prezydent. Oficjalna nazwa tego dokumentu to ustawa z dnia 6 października 2016 r. o ratyfikacji Porozumienia paryskiego do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 19 maja 1992 r., przyjętego w Paryżu w dniu 12 grudnia 2015 r.

Ministerstwo Środowiska, którego urzędnicy negocjowali w grudniu 2015 r. w Paryżu warunki umowy klimatycznej, w wydanym wczoraj komunikacie oceniło, że wynegocjowane warunki zabezpieczają polskie interesy. – Odejście od sztywnych mechanizmów redukcji emisji gazów cieplarnianych na rzecz równoważenia emisji i ich pochłaniania chroni Polskę przed utratą konkurencyjności – czytamy w stanowisku resortu środowiska.

Dzięki staraniom polskiej delegacji z Ministerstwa Środowiska do porozumienia udało się dodać zapisy o pochłanianiu CO2 przez lasy i glebę. Takie działanie nie tylko przyczyni się do ograniczenia koncentracji CO2 w atmosferze, ale i pozwoli regenerować układy przyrodnicze, dzięki czemu możemy mieć lepszej jakości glebę, wodę i powietrze, a także ochronimy bioróżnorodność – napisało we wczorajszym komunikacie Ministerstwo Środowiska.

W tym tygodniu osiągnięto wymagany próg ratyfikacji, który umożliwia wejście w życie porozumienia klimatycznego. Warunkiem była ratyfikacja przez przynajmniej 55 proc. krajów ONZ, które odpowiadają razem za co najmniej 55 proc. globalnych emisji CO2.

Przesądziło o tym wtorkowe głosowanie Parlamentu Europejskiego, w którym za przyjęciem porozumienia klimatycznego przez Unię Europejską opowiedziało się 610 europosłów, 38 było przeciw, a 31 wstrzymało się od głosu.

Wcześniej paryskie porozumienie zatwierdziły 62 kraje odpowiadające razem za 42 proc. globalnych emisji – w tym najwięksi emitenci Chiny i USA.

Porozumienie paryskie do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzone w Paryżu dnia 12 grudnia 2015 r., ustanawia wielostronne zasady ochrony klimatu po 2020 r. w ramach Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r.

Do tej pory zasady współpracy międzynarodowej w zakresie zmian klimatu wynikały z ww. Konwencji oraz Protokołu z Kioto do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzonego w Kioto dnia 11 grudnia 1997 r.

Zgodnie z ustaleniami szczytu klimatycznego z grudnia 2015 r., który odbył się w Paryżu, sygnatariusze paryskiego porozumienia mają podjąć działania zmierzające do utrzymania wzrostu średnich temperatur na poziomie nie większym niż 2 st. C. w stosunku do epoki przedindustrialnej, a także do podjęcia wysiłków zmierzających do nieprzekroczenia poziomu 1,5 st. C. Paryska umowa zastąpi obowiązujące dotąd postanowienia Protokołu z Kioto.

Porozumienie paryskie wejdzie w życie 4 listopada br., czyli przed zaplanowanym na 7-18 listopada kolejnym światowym szczytem klimatycznym w Maroku. To umożliwi rozpoczęcie prac nad implementacją jego postanowień.

Źródło: gramwzielone.pl

on-eco.pl